Ściągalność alimentów mocno w górę

Ściągalność alimentów mocno w górę
Ściągalność alimentów mocno w górę

Ściągalność alimentów do państwowego Funduszu Alimentacyjnego wzrosła aż dwukrotnie. Zmniejszeniu uległa też liczba osób niepłacących zasądzonych świadczeń alimentacyjnych. Takie informację przekazało Ministerstwo Sprawiedliwości.

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Michał Woś przedstawił wyniki zmian w egzekwowaniu alimentów dzięki przepisom, które obowiązują od połowy roku. Jak twierdzi nowe regulacje błyskawicznie dały efekt. „ Ściągalność alimentów do Funduszu Alimentacyjnego w porównaniu z 2015 r. wzrosła aż o 100 proc. W 2015 r. wynosiła niecałe 13 proc., a w trzecim kwartale 2017 r. osiąga już 26 proc. Wyraźnie zmniejszyła się liczba niepłacących rodziców, którzy trafiają do Krajowego Rejestru Długów. O ile np. w marcu 2017 r. wpisano do rejestru prawie 2,5 tys. nowych dłużników alimentacyjnych, to we wrześniu było już ich tylko niespełna 600”. Takimi informacjami podzielił się Woś.

Całą sprawę skomentowali również minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro oraz minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. „Polska do niedawna była na szarym końcu państw Unii Europejskiej pod względem liczby rodziców, którzy nie wywiązują się z zobowiązań alimentacyjnych. My postanowiliśmy to zmienić. Utrzymanie dziecka i zapewnienie mu godnych warunków życia jest bowiem podstawowym obowiązkiem miłości wobec własnego potomstwa.” stwierdził minister Ziobro. Z kolei minister Rafalska podkreślała, że „Rząd dba o dobro polskich dzieci i sytuację polskich rodzin. Współpracujemy ze wszystkimi resortami, przykładem jest Ministerstwo Sprawiedliwości”.

 

Źródło: PAP.

Mogą Cię też zainteresować:

Alimenty na dziecko

Pozew o alimenty wraz z zabezpieczeniem roszczenia – wzór z omówieniem

Zażalenie na postanowienie o zabezpieczeniu alimentów – wzór z omówieniem

więcej aktualności

Gwałt będzie surowiej karany

Nowe przepisy mają wprowadzić wyższą karę za gwałt. Od wtorku projektem zmiany przepisów w prawie karnym zajmie się Ministerstwo Sprawiedliwości.  Ministerstwo Sprawiedliwości chce podwyższyć dolną granice kary za gwałt. Sprawcy gwałtu, którego następstwem jest śmierć ofiary ma grozić od 8 lat pozbawienia wolności. W obecnym stanie prawnym jest to 5 lat. Natomiast w sytuacji gdy skutkiem gwałtu jest ciężki uszczerbek na zdrowiu będzie groziło od 5 lat - dziś dolna granica to 3 lata. Za gwałt ze szczególnym okrucieństwem będzie groziło od 5 do 15 lat, albo 25 lat pozbawienia wolności. Obecnie, od 5 do 15 lat. Za zgwałcenie kobiety w cięży groziłoby od 3 do 15 lat. Z kolei za "utrwalanie obrazu i dźwięku ze zgwałcenia" - od 5 do 15 lat. Za dokonanie gwałtu na osobie małoletniej groziłoby od 5 lat pozbawienia wolności. Obecnie jego to 3 lata. Jednakże przy dodatkowo obciążających okolicznościach, gwałcicielowi może grozić nawet dożywocie, bez możliwości zastosowania warunkowego zwolnienia. W sytuacji gdy sprawca posługuje się w trakcie zgwałcenia nożem lub innym niebezpiecznym narzędziem, grozić mu będzie kara od 3 do 15 lat więzienia. Obecnie dolna granica to 2 lat. Od 5 do 15 lat oraz 25 lat więzienia groziłoby za pozbawienie wolności i torturowanie. Obecnie od 3 do 15 lat. Ministerstwo chce także zaostrzyć kary dla gwałcicieli-recydywistów. Przy obecnej ustawie karnej, sąd może im wymierzać karę do górnej granicy kodeksowego zagrożenia, podwyższonej o połowę. MS chce by o połowę podwyższać w takich przypadkach dolną granicę kary. Ma to zobligować sądy to orzekania surowszych kar, za powrót do przestępstwa. "Prokuratura musi być twarda i bezwzględna wobec katów. Nie ma zrozumienia dla braku empatii dla ofiar okrutnych przestępstw po stronie organów ścigania" – stwierdził minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Niestety „polskie sądy należą do najłagodniejszych w orzekaniu kar za te niezwykle okrutne przestępstwa" dodał.   Źródło: LEX.pl Mogą Cię też zainteresować: Rejestr przestępców seksualnych już działa  

Historia pojazdu dostępna dla każdego

Historia pojazdu teraz będzie dostępna dla każdego zainteresowanego. Ruszył rządowy projekt www.historiapojazdu.gov.pl. Dzięki nowopowstałemu portalowi historia pojazdu nie będzie stanowiła dla nas już tajemnicy. Przeszłość samochodu sprowadzonego z wybranych krajów i zarejestrowanego w Polsce będzie można sprawdzić bezpłatnie. Ministerstwo cyfryzacji poinformowało, że w chwili obecnej w systemie znajdują się pojazdy sprowadzone z zagranicy i już zarejestrowane w Polsce. Od stycznia 2018 r. baza zostanie rozszerzona o auta, które jeszcze nie znalazły się w Centralnej Ewidencji Pojazdów, a już są oferowane do sprzedaży. Na dzień dzisiejszy w ewidencji dostępne są pojazdy pochodzące z krajów takich jak Francja, Belgia, Holandia, Włochy, Szwecji, USA czy Kanada. Baza w sumie zawiera 21 rynków, z których pochodzi ponad 4,5 mln samochodów zarejestrowanych w Polsce.   Źródło: historiapojazdu.

1 komentarz

Ściągalność alimentów mocno w górę
  1. To dobre informacje. W końcu chodzi o najmłodszych.