Spółka komandytowo-akcyjna a Polski Ład – dla kogo to dobry wybór?

Rok 2022 może okazać się „zabójczy” dla wielu firm, nie tylko tych małych. Nie dziwi więc, że przedsiębiorcy wertują Internet w poszukiwaniu sposobów na optymalizację podatkową. Dla wielu z nich dobrym rozwiązaniem może okazać się spółka komandytowo-akcyjna. Nie jest to popularna forma prowadzenia działalności, gdyż wymaga dużego zaangażowania za równo czasowego jak i kapitałowego. Wydaje się jednak, że te „niedogodności” bledną w momencie, kiedy przedsiębiorca może płacić mniejsze podatki i zrezygnować z ZUS.
Spółka komandytowo-akcyjna

Spółka komandytowo-akcyjna to spółka osobowa, w której wobec wierzycieli za zobowiązania spółki co najmniej jeden wspólnik (komplementariusz) odpowiada bez ograniczenia i co najmniej jeden wspólnik jest akcjonariuszem. W spółce tej obowiązuje kapitał zakładowy, którego minimalna wysokość wynosi 50 000 złotych. Co do zasady, to komplementariusz prowadzi sprawy spółki i reprezentuje ją na zewnątrz. Akcjonariusz może ją reprezentować wyłącznie jako pełnomocnik. Jednakże w przypadku, gdy liczba akcjonariuszy przekracza 25 osób wymagane jest powołanie rady nadzorczej, która ma za zadanie kontrolowanie działania spółki, w szczególności komplementariuszy. Istnieje jednak możliwość, aby podmiot ten był prowadzony przez jedną osobę, będącą zarazem komplementariuszem jak i akcjonariuszem. I to tym „tworem” zajmiemy się w niniejszym artykule.

Komplementariusz i akcjonariusz w jednej osobie?

Tak, jest to możliwe. Z brzmienia art. 125 Kodeksu spółek handlowych (KSH) nie wynika, aby komplementariuszem i akcjonariuszem musiały być dwie odrębne osoby. Jeżeli z brzemienia przepisu nie wynika jednoznaczny zakaz, należy stwierdzić, że taka konfiguracja jest dopuszczalna. Ważne, aby formalnie ten sam podmiot realnie pełnił w spółce obie funkcje.

Spółka komandytowo-akcyjna a ZUS

Wspólnicy w spółce komandytowo-akcyjnej – zarówno komplementariusz, jak i akcjonariusz nie podlegają obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym oraz ubezpieczeniu zdrowotnemu. Powyższe wynika ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, w której wskazano, że ubezpieczeniom podlega m.in. osoba prowadzącą pozarolniczą działalność. Jednakże zgodnie z art. 8 ust. 6 pkt 4) ustawy za osobę prowadzącą pozarolniczą działalność uważa się wspólnika jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością oraz wspólników spółki jawnej, komandytowej lub partnerskiej. Przepis nie wymienia natomiast wspólnika spółki komandytowo-akcyjnej. Z racji tego, że katalog przedsiębiorców ma charakter zamknięty, nie można dokonywać interpretacji rozszerzającej, a co za tym idzie, podmioty tam niewskazane nie są przedsiębiorcami.

Komplementariusze i akcjonariusze spółki kapitałowo-akcyjnej nie podlegają obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym i ubezpieczeniu zdrowotnemu.

Opodatkowanie spółki komandytowo-akcyjnej

SKA jest podatnikiem podatku dochodowego od osób prawnych (CIT). Spółka ta musi płacić zaliczki na podatek dochodowy i składać zeznania roczne. SKA została opodatkowana skalowo, tj.:

  • jeżeli wartość przychodu ze sprzedaży nie przekroczyła w poprzednim roku podatkowym 2 mln euro (tzw. mały podatnik) podatek wynosi 9%;
  • powyżej 2 mln podatek wynosi już 19%.

Spółka komandytowo-akcyjna jest zobowiązana do wpłacania w trakcie roku zaliczek na CIT, a następnie do rozliczenia podatku w zeznaniu rocznym (CIT-8).

Spółka komandytowo-akcyjna a opodatkowanie wspólników

W SKA mamy do czynienie z dwoma rodzajami wspólników – komplementariuszem oraz akcjonariuszem. Nie tylko KSH rozgranicza te podmioty, robi to również ustawa ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych. Zgodnie z tymi aktami:

  • akcjonariusze podlegają podwójnemu opodatkowaniu, tj. pierwszy raz na poziomie samej spółki – podatkiem CIT (9% lub 19%), drugi raz na poziomie wspólnika – 19% podatkiem od dywidend.
  • komplementariusze nie podlegają podwójnemu opodatkowaniu. Mogą oni odliczyć od swojego podatku kwotę podatku zapłaconą przez spółkę komandytową. PIT komplementariusza zostaje pomniejszony o kwotę podatku wyliczonego poprzez pomnożenie jego procentowego udziału w zysku przez kwotę podatku zapłaconego przez spółkę za rok podatkowy, z którego został osiągnięty przychód z tytułu udziału w zysku. Kwota pomniejszenia nie może przekroczyć kwoty podatku zapłaconego przez spółkę. 

Kiedy to się opłaca?

Aby przedsiębiorca zyskał na powyżej opisanym opodatkowaniu, tj. aby nie musiał płacić podwójnego podatku dochodowego, powinien prawidłowo rozdzielić akcje między siebie jako komplementariusza i akcjonariusza. Optymalnym rozwiązaniem będzie poniższy udział w akcjach:

  1. komplementariusz – 99% akcji;
  2. akcjonariusz – 1% akcji.

W powyższym wypadku, zakładając, że dochód spółki w danym roku podatkowym wyniósł 100 000 zł, spółka jest obowiązana zapłacić 9% CIT, czyli 9 000 zł. Do wypłaty w formie dywidendy pozostaje zatem 91 000 zł. Wypłacając całą tę kwotę, przedsiębiorca zapłaci:

  • jako akcjonariusz – 1% x 91 000 zł x 19% = 173 zł;
  • jako komplementariusz –  99% x 91 000 zł x 19% = 17 117 zł. Od tej kwoty następnie należy odliczyć zapłacony już podatek w CIT (9 000 zł) – 17 117 zł – 9 000 zł = 8 117 zł.

Łączne opodatkowanie przedsiębiorcy wynosi 17 290 zł, czyli 17,3% od dochodu.

Co to oznacza?

Powyższe wyliczenia oznaczają, że:

  • dla małych przedsiębiorców rozliczających się na zasadach ogólnych, którzy nie przekraczają dochodu rocznego w kwocie 120 000 zł, SKA może okazać się nie opłacalna. 17% to w końcu mniej aniżeli 17,3%. Biorąc jednak pod uwagę fakt zwolnienia ze składek ZUS, dla niektórych może okazać się to dobrym rozwiązaniem, nawet przy mniejszych zyskach.
  • dla przedsiębiorców którzy rozliczali się na podatkiem liniowym (19%) oraz na zasadach ogólnych i jednocześnie ich dochody przekraczają drugi próg podatkowy (32%), różnica jest już odczuwalna. Co więcej wspólnicy SKA są zwolnieni z tzw. daniny solidarnościowej (4% od nadwyżki dochodów ponad kwotę jednego miliona złotych rocznie).

Jeżeli przedsiębiorca osiąga przychód przekraczający 2 mln euro rocznie, powinien powyższe przeliczyć ponownie, gdyż zmienia się wartość CIT – zamiast 9% należy wstawić 19%. W praktyce, po przeliczeniu wychodzi łącznie około 19%.

Radosław Pilarski
Radosław Pilarski
Adwokat oraz doradca restrukturyzacyjny z wieloletnim doświadczeniem w prawie cywilnym, gospodarczym oraz upadłościowym i restrukturyzacyjnym.