Alimenty wstecz – kto i kiedy może ich żądać?

Obowiązek alimentacyjny to regularne i przymusowe świadczenie pieniężne na rzecz osoby uprawnionej, do której zobligowana zostaje osoba zobowiązana na mocy wyroku sądu rodzinnego. Zadaniem alimentów jest zaspokajanie bieżących potrzeb osoby, która nie jest w stanie utrzymać się samodzielnie. Co do zasady, obowiązek alimentacyjny zostaje nakładany na przyszłość. Istnieją jednak sytuacje, kiedy zasada sprawiedliwości społecznej i dobro uprawnionego do alimentacji nakazuje zasądzenie alimentów za okres sprzed wniesienia pozwu. Komu należą się alimenty wstecz? Kiedy mogą zostać przyznane? I za jaki okres? O tym w poniższym artykule.
alimenty wstecz

Obowiązek alimentacyjny ma na celu zaspokojenie podstawowych potrzeb uprawnionego związanych m.in. z wyżywieniem, leczeniem, mieszkaniem, czy rozrywką i kulturą. Oznacza to, że alimenty powinny zostać przeznaczone na bieżące potrzeby związane z utrzymaniem czy wychowaniem. Nierzadko jednak dochodzi do sytuacji, gdy osoba upoważniona do alimentów ich nie otrzymywała i była zmuszona pokrywać koszty swojego utrzymania z innych źródeł, np. pożyczek w banku. W takiej sytuacji alimenty wstecz będą jak najbardziej uzasadnione. 

Kogo obciąża obowiązek alimentacyjny?

Zgodnie z art. 128 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (dalej KRO) obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wychowania obciąża krewnych w linii prostej, np. rodzic – dziecko, wnuk – dziadek oraz rodzeństwo, również przyrodnie. Obowiązek ten istnieje także między osobami związanymi stosunkiem przysposobienia i powinowactwa (np. ojczym – pasierb) oraz między byłymi małżonkami.

Najczęściej jednak obowiązek alimentacyjny zostaje nałożony na rodziców. Zgodnie z art. 133 § 1 KRO rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, pod warunkiem, że dziecko nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, zaś ewentualne dochody z majątku dziecka nie wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. Powyższy przepis nakłada obowiązek alimentacyjny na obojga rodziców. W przypadku śmierci jednego z nich obowiązek ten przechodzi w całości na drugiego rodzica, natomiast w razie śmierci obojga rodziców na dalszych krewnych.

Obowiązek alimentacyjny ma charakter wzajemny. Oznacza to, że osoby wskazane w KRO mogą być jednocześnie uprawnione i zobowiązane do dostarczania alimentów.

Obowiązek alimentacyjny – jakie są przesłanki powstania obowiązku?

W przypadku stosunku alimentacyjnego przesłankami mogą być m.in.:

  • brak możliwości samodzielnego utrzymania się uprawnionego dziecka;
  • występowanie u uprawnionego usprawiedliwionych potrzeb;
  • pozostawanie uprawnionego w niedostatku;
  • okoliczność, że były małżonek nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia małżeńskiego;
  • okoliczność, że były małżonek nie jest winny rozkładu pożycia małżeńskiego;
  • istotne pogorszenie sytuacji materialnej byłego małżonka niewinnego rozkładu pożycia małżeńskiego;
  • dysponowanie przez zobowiązanego wysokimi możliwościami zarobkowymi;
  • dokładanie przez dziecko pełnoletnie starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się;
  • brak sprzeczności żądania alimentów z zasadami współżycia społecznego.

Alimenty wstecz – kiedy można się ich domagać?

Jak zostało wskazane na wstępie instytucja alimentów ma na celu zaspokojenie aktualnych potrzeb uprawnionego, to też co do zasady zostają one przyznawane na przyszłość. Zasądzenie alimentów za okres sprzed pozwu jest dopuszczalne jedynie, gdy z tego okresu pozostały niezaspokojone potrzeby albo zobowiązania zaciągnięte przez uprawnionego na zaspokojenie tych potrzeb. Chodzi więc o zadłużenie się osoby uprawnionej do alimentów, które miało na celu uzyskanie środków na pokrycie jej – wówczas aktualnych – potrzeb związanych z utrzymaniem. Z powyższego wynika, że osoba wychodząca z pozwem musi udowodnić, iż z okresu sprzed wytoczenia powództwa w dalszym ciągu pozostają niespłacone zobowiązania związane z jej utrzymaniem, np. zaległy czynsz, nieopłacone rachunki czy faktury za wyżywienie czy leczenie.

Alimenty wstecz a roszczenie regresowe

Od omawianej instytucji alimentów wstecz należy odróżnić prawo do wytoczenia roszczenia regresowego. Jeżeli dwie lub więcej osób zostało zobowiązanych do alimentacji – np. rodzice względem dziecka czy rodzeństwo względem rodziców, a tylko jedna z nich łożyła na utrzymanie uprawnionego do alimentacji, wówczas ma ona prawo wystąpić do sądu z roszczeniem regresowym, tj. żądaniem zwrotu adekwatnej części kosztów, które powinny pokrywać pozostałe osoby zobowiązane. Osoba samodzielnie łożąca na utrzymanie uprawnionego nie musi wykazywać istnienia niezaspokojonych potrzeb za okres spełniania świadczeń, wystarczy sam fakt płacenia za utrzymanie uprawnionego.

W przypadku takiego pozwu sąd dokonuje rozliczeń całości wydatków poniesionych na przez zobowiązanego, wylicza części w jakich każda z osób uprawnionych powinna partycypować w utrzymaniu uprawnionego i nakazuje osobom uchylającym się od obowiązku do zwrotu odpowiednich kwot.

Alimenty wstecz a przedawnienie roszczeń alimentacyjnych

Podkreślenia wymaga, że samo prawo do alimentacji nie ulega przedawnieniu. Przedawnieniu ulega natomiast prawo do roszczenia o konkretne raty alimentacyjne. Oznacza to, że okoliczność, iż uprawniony przez wiele lat nie dochodził od zobowiązanego należnych mu świadczeń, nie pozbawia go możliwości dochodzenia świadczeń alimentacyjnych jeszcze nieprzedawnionych.

Zgodnie z art. 137 § 1 KRO obowiązek alimentacyjny przedawnia się po upływie 3 lat. Dodatkowo wskazać trzeba, że w przypadku roszczeń alimentacyjnych niepełnoletniego dziecka przeciwko rodzicom przez czas trwania władzy rodzicielskiej, bieg przedawnienia nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu. Jeżeli władzę rodzicielską sprawuje tylko jedno z rodziców, przedawnienie biegnie wyłącznie przeciwko rodzicowi, któremu nie przysługuje władza rodzicielska.

Wskazany okres przedawnienia wyznacza okres za jaki uprawniony może żądać alimentów wstecz. Co oznacza, że jeśli z ostatnich 3 lat pozostały niezaspokojone potrzeby lub zobowiązania, zaciągnięte na ich zaspokojenie, sąd ma możliwość orzec wobec zobowiązanego obowiązek zapłacenia alimentów.

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 września 1949 roku, sygn. C 389/49:

„Zagadnienie dochodzenia alimentów za czas ubiegły jest powiązane z przedawnieniem roszczenia. Natura prawna alimentów polega na dostarczeniu uprawnionemu na bieżąco środków utrzymania. Żądanie dotyczące czasu minionego może mieć na względzie niezaspokojone potrzeby uprawnionego, wykonanie zobowiązań zaciągniętych przez niego dla zaspokojenia potrzeb, zaległości np. w opłatach za mieszkanie itd. Dochodzenie renty alimentacyjnej za czas miniony powinno zostać jednoznacznie unormowane, gdyż leży to w interesie zarówno uprawnionego, jak i zobowiązanego. Niepewność co do obowiązywania zasady pro praeterito nemo alitur, nemo vivitur rozstrzyga proponowane unormowanie w § 2 art. 137 k.r.o. Ustanowienie przez ustawodawcę trzyletniego terminu przedawnienia roszczeń alimentacyjnych nie oznacza, iż w każdym wypadku uprawniony będzie mógł wystąpić z roszczeniem o zasądzenie świadczeń za cały ten okres (tzn. za okres 3 lat przed wniesieniem pozwu). Uprawniony będzie mógł domagać się zasądzenia zaległych świadczeń w takim zakresie, w jakim służyć one będą zaspokojeniu jego bieżących potrzeb. Zgodnie bowiem z zasadą pro praeterito nemo alitur obowiązek alimentacyjny wygasa w zakresie już zaspokojonych potrzeb”. 

Czy zasądzoną kwotę alimentów można rozłożyć na raty?

Nałożenie obowiązku zapłacenia alimentów za ostatnie trzy lata może stanowić niemałą sumę. Stąd też ustawodawca w art. 137 § 2 zd. 2 KRO zdecydował się na danie dłużnikowi alimentacyjnemu prawa do ubieganie się o rozłożenie zobowiązania na raty. Może się to jednak stać wyłącznie w szczególnych i uzasadnionych wypadkach.

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 maja 1998 roku, sygn. I CKN 1083/97:

„Najistotniejszą przesłanką rozłożenia orzeczonego świadczenia na raty jest możliwość uniemożliwienie zobowiązanemu dokonywania bieżących świadczeń alimentacyjnych na rzecz uprawnionego, w sytuacji, gdyby zobowiązany musiał pokryć całą kwotę zaległych świadczeń jednorazowo”.

 

Porady prawne:

  • ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.U. z 2020 r. poz. 1359).
Radosław Pilarski
Radosław Pilarski
Adwokat oraz doradca restrukturyzacyjny z wieloletnim doświadczeniem w prawie cywilnym, gospodarczym oraz upadłościowym i restrukturyzacyjnym.

więcej porad

Praca na urlopie macierzyńskim – czy to legalne?

Prawo do urlopu macierzyńskiego otrzymują osoby zatrudnione na etacie oraz przedsiębiorcy, jeżeli opłacają ubezpieczenie chorobowe. Praca na urlopie macierzyńskim jest możliwa – kobieta przebywająca na urlopie macierzyńskim może jednocześnie wykonywać pracę zarobkową. Jednakże, aby nie stracić zasiłku macierzyńskiego, musi spełniać pewne warunki. Urlop macierzyński a zasiłek macierzyński Urlop macierzyński jest świadczeniem mającym przede wszystkim zagwarantować matce dziecka potrzebny czas do rekonwalescencji i wypoczynku po ciąży i porodzie oraz dać odpowiedni czas na odchowanie nowonarodzonego dziecka. Prawo do urlopu macierzyńskiego posiadają pracownicy zatrudnieni na podstawie umowy o pracę oraz osoby prowadzący działalność gospodarczą, którzy opłacali ubezpieczenie chorobowe. Z kolei prawo do urlopu nie będzie przysługiwało pracownikom przebywającym na urlopie bezpłatnym oraz tym, którym dziecko urodziło się w trakcie przebywania na urlopie wychowawczym. Oprócz kobietom, które urodziły dziecko naturalnie, prawo do urlopu przysługuje również osobom, które zdecydowały się na przysposobienie dziecka, jeśli dziecko jest poniżej 7. roku życia, a w szczególnych sytuacjach, gdy nie ukończyło 10. roku życia. Urlop macierzyński jest urlopem obligatoryjnym, z którego musi skorzystać każda pracująca lub prowadząca działalność matka po urodzeniu dziecka. Urlop ten może być wykorzystany już w trakcie ciąży, w okresie do sześciu tygodni przed przewidywaną datą porodu. Skorzystanie z tej możliwości proporcjonalnie skraca czas urlopu po porodzie. Ten „przymusowy” okres rekonwalescencyjny trwa 14 tygodni. Kobieta nie ma możliwości zrezygnowania z niego i powrotu do pracy. Po tym okresie pracownica może zaniechać korzystania z urlopu, przekazując pozostałą jego część pracującemu ojcu dziecka. Długość urlopu macierzyńskiego jest zależny od ilość dzieci urodzonych w czasie jednego porodu. Jest to odpowiednio: 20 tygodni w przypadku urodzenia lub przyjęcia na wychowanie jednego dziecka; 31 tygodni w przypadku urodzenia lub przyjęcia na wychowanie dwojga dzieci; 33 tygodnie w przypadku urodzenia lub przyjęcia na wychowanie trojga dzieci; 35 tygodni w przypadku urodzenia lub przyjęcia na wychowanie czworga dzieci; 37 tygodni w przypadku urodzenia lub przyjęcia na wychowanie pięciorga i więcej dzieci.  [uwaga]Czytaj też: Zasiłek macierzyński a działalność gospodarcza[/uwaga] Urlop macierzyński – na jakie świadczenia może liczyć pracownica? W okresie urlopu macierzyńskiego przysługuje zasiłek macierzyński z ZUS. Miesięczna wysokość tego świadczenia to: 100% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia wypłaconego matce przez pracodawcę w okresie ostatnich 12 miesięcy; lub ewentualnie 80% tego wynagrodzenia, jeśli matka dziecka złoży – nie później niż 21 dni po porodzie – wniosek o udzielenie jej urlopu rodzicielskiego w pełnym wymiarze bezpośrednio po urlopie macierzyńskim. Zasiłek macierzyński przysługuje także kobiecie prowadzącej działalność gospodarczą, która odprowadza składki chorobowe. Wysokość zasiłku zależy od wysokości opłacanych składek, tj. od zadeklarowanej podstawy, od której oblicza się składki, w okresie ostatnich 12 miesięcy przed rozpoczęciem urlopu macierzyńskiego. Jeżeli jednak przed porodem (ew. przyjęciem dziecka) składki były opłacane krócej aniżeli 12 miesięcy, zasiłek macierzyński zostanie obliczony na podstawie pełnych miesięcy kalendarzowych, za które było płacone ubezpieczenie. Aby otrzymać wyższy zasiłek, należy odprowadzać składki chorobowe od podstawy wyższej aniżeli minimalna. Podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne w 2021 roku nie może być niższa niż 3.155,40 zł. Wylicza się ją jako 60% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w roku 2021 wynosi 5.259 zł. [rada]Przedsiębiorcy, których kwota zasiłku macierzyńskiego w skali miesiąca, pomniejszonego o zaliczkę na podatek dochodowy od osób fizycznych, jest niższa od 1 tys. zł, otrzymują podwyższenie świadczeń do tej kwoty. Przedsiębiorca opłacający preferencyjne składki, tj. tzw. mały ZUS oraz mały ZUS plus musi liczyć się z niższą podstawą naliczania zasiłku macierzyńskiego i rodzicielskiego. W praktyce oznacza to otrzymywanie minimalnej kwoty 1 tys. zł zasiłku rodzicielskiego.[/rada] Praca na urlopie macierzyńskim - czy to możliwe? Nie ma się co oszukiwać, okres przebywania na urlopie macierzyńskim jest czasem, w którym kobieta osiąga niższe dochody, aniżeli wypracowywałaby będąc aktywną zawodowo. Dodatkowo dochodzi nowy członek rodziny, którego koszty utrzymania wcale nie są niskie. Stąd też wiele kobiet zadaje sobie pytanie – czy praca na urlopie macierzyńskim jest możliwa? Kodeks pracy wskazuje wprost, że w czasie urlopu rodzicielskiego pracownik ma prawo do dodatkowej pracy. Nie reguluje natomiast tej kwestii w stosunku do urlopu macierzyńskiego. W praktyce jednak jest to możliwe, pod warunkiem spełnienia określonych przesłanek. Umowa o pracę Pracownica posiadająca umowę o pracę ma prawo podjąć dodatkowe „zatrudnienie” u swojego aktualnego pracodawcy na podstawie umowy o pracę po wykorzystaniu 20 tygodni urlopu macierzyńskiego. Praca ta jest również możliwa w czasie urlopu rodzicielskiego. Praca na etacie w okresie urlopu rodzicielskiego ograniczona jest jednak do maksymalnie 1/2 etatu, a uzyskane z niej dochody pomniejszają proporcjonalnie wysokość zasiłku macierzyńskiego. Jeżeli jednak kobieta podejmie pracę na etacie u innego pracodawcy nie obowiązują wówczas żadne ograniczenia. Pracownica może świadczyć pracę w pełnym wymiarze, a z tego tytułu nie zostanie jej pomniejszony zasiłek macierzyński. Umowa cywilnoprawna Kodeks pracy nie zabrania również dorabiać na urlopie macierzyńskim w ramach umów cywilnoprawnych. Prawo to kobieta uzyskuje już pierwszego dnia urlopu – nie ma ograniczeń czasowych jak w wypadku umowy o prace. Umowa zlecenia czy o dzieło może zostać zawarta ze swoim pracodawcą, jak i z innym podmiotem. Wynagrodzenie z tego tytułu nie wpłynie na wysokość otrzymywanego zasiłku macierzyńskiego. Działalność gospodarcza W czasie urlopu macierzyńskiego pracownica może także podjąć się prowadzenia własnej działalności gospodarczej. Te rozwiązanie nie wypływa na wysokość zasiłku macierzyńskiego – prowadzenie własnej działalności nie stanowi podstawy do wstrzymania bądź zmniejszenia wypłaty omawianego świadczenia. Pracownica prowadząca własną działalność musi się jednak liczyć z obowiązkiem opłacania składek ZUS. W tym wypadku jednak kobieta zobowiązana jest płacić jedynie składkę zdrowotną.   [informacja]Podstawa prawna: ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (Dz.U. z 2020 r. poz. 1320). ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2021 r. poz. 423). ustawa z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (Dz.U. z 2020 r. poz. 870).[/informacja]

Brak ubezpieczenia OC – czy każda polisa przedłuża się automatycznie?

Sam brak ubezpieczenia OC dla samochodu dopuszczonego do ruchu stanowi złamanie prawa i wiąże się z konsekwencjami finansowymi. Sytuacja pogarsza się, kiedy kierowca spowoduje kolizję samochodem nieposiadającym polisy. Wówczas oprócz kary administracyjnej, zobowiązany będzie do poniesienia całości kosztów odszkodowania z własnej kieszeni. Sprawdź kiedy ubezpieczenie OC nie zostanie przedłużone oraz co wówczas może grozić posiadaczowi pojazdu. Brak ubezpieczenia OC – tylko w wyjątkowych sytuacjach Zasadą jest, iż ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych zostaje przedłużane automatycznie przez towarzystwa ubezpieczeniowe. Zgodnie z art. 28 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (dalej jako ustawa ubezpieczeniowa), jeśli posiadacz pojazdu mechanicznego nie później niż na jeden dzień przed upływem okresu 12 miesięcy, na który umowa ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych została zawarta, nie powiadomi na piśmie zakładu ubezpieczeń o jej wypowiedzeniu, uważa się, że została zawarta następna umowa na kolejne 12 miesięcy. Ubezpieczyciel ma obowiązek na 14 dni przed końcem obowiązywania polisy poinformować klienta o zbliżającym się końcu umowy i przedstawiać ofertę na kolejny okres. Jeżeli klient zapomni i nie zgłosi się do ubezpieczyciela po nową umowę, ubezpieczyciel przedłuży polisę. Oczywiście nie oznacza to, że posiadacz pojazdu otrzymuje polisę za darmo. Towarzystwo ma prawo domagać się zapłaty za cały okres obowiązywania ubezpieczenia, nawet jeżeli nie otrzyma potwierdzenia chęci zawarcia nowej umowy. Jeżeli właściciel samochodu chce zmienić dotychczasową polisę, powinien najpóźniej na jeden dzień przed wygaśnięciem starej, złożyć wypowiedzenie umowy. Wypowiedzenie ubezpieczenia już po rozpoczęciu się nowego okresu ubezpieczeniowego będzie wiązało się z obowiązkiem zapłacenia za ochronę OC odpowiednio do ilości dni działania przedłużonej polisy. Wypowiedzenie dotychczasowej polisy wiąże się z obowiązkiem wykupienia nowej. Nie może dojść do sytuacji, kiedy pojazd (nawet nie używany) nie posiadałby aktualnego ubezpieczenia. Najlepszym rozwiązaniem jest w pierwszej kolejności zawrzeć nową polisę, a dopiero następnie wypowiedzieć wcześniejszą.   [uwaga]Czytaj też: Ubezpieczenie osobowe – wzór umowy z omówieniem[/uwaga] Kiedy polisa nie zostaje przedłużona? Jak zostało wspomniane we wcześniejszym akapicie, brak wypowiedzenia dotychczasowej umowy ubezpieczenia oznacza zgodę na przedłużenie polisy. Stanie się tak o ile składka za mijający okres została uregulowana w całości. Brak opłacenia składki ubezpieczeniowej oznacza więc, że TU nie ma obowiązku przedłużania polisy. W takim wypadku, ubezpieczenie wygasa z dniem oznaczonym w umowie ubezpieczeniowej. Nie tylko nieopłacenie składki OC będzie się wiązało z wygaśnięciem polisy. W przypadku zakupu nowego pojazdu (nowego dla właściciela, może to być także samochód używany), właściciel otrzymuje od sprzedającego polisę OC. Jeżeli ani sprzedawca, ani kupujący jej nie wypowie, będzie ona ważna do końca czasu trwania umowy ubezpieczenia. Jednakże tutaj nie przedłuży się ona automatycznie. Nowy właściciel musi zawrzeć nową umowę. Automatyczne przedłużanie nie dotyczy także krótkoterminowych ubezpieczeń OC. Polisa krótkoterminowa, zwana także ubezpieczeniem komisowym, jest przeznaczona dla właścicieli pojazdów zarejestrowanych na okres czasowy, pojazdów zarejestrowanych za granicą i przewożonych na terytorium Polski, bez ważnego ubezpieczenia OC bądź Zielonej Karty oraz osób prowadzących działalność gospodarczą polegającą na kupnie i sprzedaży pojazdów. Ten rodzaj polisy zazwyczaj zawierany jest na 30 dni i nie podlega automatycznemu przedłużeniu. Ostatnim wyjątkiem są pojazdy odziedziczone lub będące przedmiotem darowizny. Tak jak przy zakupie samochodu, OC działa tylko do czasu trwania pierwotnej umowy. Polisa nie zostaje przedłużona. Brak ubezpieczenia OC – konsekwencje Zgodnie z art. 88 ust. 1 ustawy ubezpieczeniowej brak ubezpieczenia OC skutkuje powstaniem po stronie właściciela pojazdy obowiązana wniesienia opłaty administracyjnej. Wysokość opłaty uzależniona jest od okresu, w jakim pojazd pozostawał bez aktualnej polisy. Kary są ustalane co roku, na podstawie minimalnego wynagrodzenie. Opłaty te w roku 2021 przedstawiają się następująco: Powyższe kary to tylko jedna z konsekwencji braku polisy. Drugą z nich jest brak ochrony finansowej posiadacza nieubezpieczonego auta za spowodowanie szkody osobie trzeciej. W przypadku spowodowania kolizji kierujący będzie musiał wszystkie koszty pokryć samodzielnie, zarówno te związane ze szkodą w pojeździe ofiary, jak i te związane z ubytkami w jej zdrowiu. Oznacza to, że nawet jeden dzień bez polisy OC może oznaczać dla kierowcy straty finansowe sięgające kilku tysięcy, a przy spowodowaniu wypadku nawet kilkudziesięciu lub kilkuset tysięcy złotych.   [informacja]Podstawa prawna: ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych  (Dz.U. z 2021 r. poz. 854).[/informacja]