Rękojmia na mieszkanie – ile czasu trwa i co obejmuje?

Domy, bloki, szeregowce, apartamentowce, wyrastają jak grzyby po deszczu w każdym zakątku Polski. Dla większości osób jest to marzenie, które aby spełnić, zaciągają kredyt na dziesiątki lat. Co w przypadku jednak, gdy po zakupie wymarzonego lokalu okaże się, że posiada on wady oraz niedociągnięcia budowlane, które pogarszają komfort jego użytkowania lub nawet zagrażają życiu lub zdrowiu jego mieszkańców? Ustawodawca, w takich sytuacjach, przewidział instytucję, która pozwala nabywcom reklamować wadliwą nieruchomość. Rękojmia na mieszkanie, bo o niej mowa, pozwala żądać od sprzedawcy (dewelopera) bezpłatnej naprawy oraz usunięcia mankamentów i uszkodzeń pojawiających się w lokalu.
Rękojmia na mieszkanie

Rękojmia na mieszkanie (ogólnie – na nieruchomość) została uregulowana w Kodeksie cywilnym w przepisach art. 556 i nast. Rękojmia jest instytucją niezależną od gwarancji deweloperskiej. Co więcej uprawnienia z tytułu rękojmi za wady nieruchomości kupujący może wykonywać niezależnie od uprawnień wynikających z gwarancji. Co jednak istotne, w razie wykonywania przez kupującego uprawnień z gwarancji, bieg terminu do wykonania uprawnień z tytułu rękojmi ulega zawieszeniu z dniem zawiadomienia sprzedawcy o wadzie. Termin ten zaczyna biec dalej dopiero od dnia odmowy przez gwaranta wykonania obowiązków wynikających z gwarancji lub bezskutecznego upływu czasu na ich wykonanie.

Rękojmia na mieszkanie – wady nieruchomości

Rękojmia na mieszkanie jest ustawową, niezależną od woli stron i treści umowy deweloperskiej, instytucją odpowiedzialności sprzedawcy za wady nieruchomości. Wady te mogą przybrać formę wad fizycznych lub wad prawnych. Zgodnie z art. 556[1] KC wada fizyczna mieszkania polega na niezgodności sprzedanej nieruchomości z umową, jeżeli lokal:

  • nie ma właściwości, które powinien mieć ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia – np. mieszkanie nie posiada systemu wentylacyjnego lub wystarczającego dostępu do światła słonecznego;
  • nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego, w tym przedstawiając próbkę lub wzór – np. nie została wykonana lub została wykonana w sposób nieprawidłowy instalacja elektryczna, przyrzeczona przez dewelopera w umowie;
  • nie nadaje się do celu, o którym kupujący poinformował sprzedawcę przy zawarciu umowy, a sprzedawca nie zgłosił zastrzeżenia co do takiego przeznaczenia;
  • została kupującemu wydana w stanie niezupełnym – np. kupujący nie otrzymał dostępu do garażu podziemnego, mimo iż w umowie był o tym zapis.

Z kolei wada prawna będzie miała miejsce w przypadku, gdy mieszkanie będzie stanowić własność osoby trzeciej, lub gdy będzie obciążona prawem takiej osoby. Dodatkowo, o odpowiedzialności sprzedawcy z tytułu wady prawnej nieruchomości możemy mówić w przypadku, gdy ograniczenie w korzystaniu lub rozporządzaniu rzeczą wynika z decyzji lub orzeczenia właściwego organu.

Odpowiedzialność sprzedającego z rękojmi za wady nieruchomości nie powstaje, gdy kupujący poniósł jakąkolwiek szkodę, ale gdy wykryta wada powoduje zmniejszenie wartości lub użyteczności rzeczy. Wadą mieszkania będzie każda niekorzystna właściwość lokalu lub budynku, utrudniająca korzystanie z niego zgodne z jego przeznaczeniem bądź obniżająca jego estetykę oraz komfort użytkowania.

Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 30 grudnia 1988 roku, sygn. III CZP 48/88:

„Dla określenia istnienia tej wady nie mają natomiast istotnego znaczenia obowiązujące normy techniczne. Dla ustalenia czy wady budynku są wadami w rozumieniu art. 556 § 1 KC, nie ma znaczenia to, czy w chwili wybudowania budynku oraz w chwili jego zbycia spełniał on obowiązujące normy techniczne przewidziane dla budynków mieszkalnych. Istotnym jest to, czy wartość lub użyteczność przedmiotowego budynku uległa zmniejszeniu z uwagi na cel wynikający z przeznaczenia tego budynku.”

Roszczenia kupującego z tytułu rękojmi

W przypadku zaistnienia wad mieszkania kupujący ma prawo do szeregu żądań względem dewelopera. Kupujący może domagać się:

  • usunięcia lub naprawienia wady na koszt dewelopera;
  • obniżenia ceny mieszkania w kwocie, która odpowiada temu, w jaki sposób wada wpłynęła na rzeczywistą wartość lokalu;
  • odstąpienia od umowy i zwrócenia wpłaconych środków za jednoczesnym opróżnieniem lokalu. Ta opcja będzie możliwe pod warunkiem, że wady są na tyle istotne, że uniemożliwiają korzystanie z mieszkania, a deweloper nie usunął ich w odpowiednim czasie.
Wady o charakterze istotnym to taka wada, która utrudnia lub wręcz uniemożliwia prawidłowe użytkowanie zakupionej nieruchomości i obniża jej wartość. Będzie to miało miejsce m.in. w przypadku, gdy brak prac naprawczych spowoduje przyśpieszoną degradację budynku, np. elementy konstrukcyjne budynku nie zostały prawidłowo zaizolowane, w rezultacie ściany i stropy budynku przeciekają powodując silne zawilgocenie ścian wewnętrznych i stropów budynku.

Rękojmia na mieszkanie a odpowiedzialność dewelopera

Odpowiedzialność sprzedawcy za wady nieruchomości jest odpowiedzialnością opartą na zasadzie ryzyka, tj. bezwzględną i obiektywną. Sprzedający nie ma możliwości uwolnienia się od niej poprzez wykazanie braku winy w pojawieniu się wady, czy też wykazanie braku wiedzy o jej wystąpieniu. Co do zasady, przesłanką odpowiedzialności sprzedawcy względem kupującego jest wykazanie, że przedmiot sprzedaży dotknięty jest wadą fizyczną lub prawną. Nie ma przy tym żadnego znaczenia czy sprzedawca ponosi winę za stan mieszkania.

Sprzedawca zostaje zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi, wyłącznie w sytuacji gdy kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2000 roku (sygn. V CKN 66/00), aby „nastąpiło zwolnienie sprzedawcy od odpowiedzialności z rękojmi, kupujący musi wiedzieć o wadzie i nie podlega badaniu kwestia, czy powinien był o niej wiedzieć np. dlatego, że wada była jawna”. Z kolei Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 8 lipca 2016 r. (sygn. I ACa 172/16) uznał, że „jeśli wady nie były widoczne tzw. „gołym okiem”, to stanowiły zatem wady ukryte. Nawet dokonanie więc przez kupujących wielokrotnych i szczegółowych oględzin spornej nieruchomości, nie daje podstaw do skonstruowania domniemania faktycznego, że posiadając wiedzę o odstępstwach od projektu budowlanego, posiadali również wiedzę o jego wadach funkcjonalnych”.

Termin rękojmi na mieszkanie

Sprzedawca (deweloper) odpowiada z tytułu rękojmi tylko wtedy, gdy wada fizyczna zostanie stwierdzona przed upływem 5 lat od dnia wydania nieruchomości kupującemu. Termin należy więc liczyć od daty odbioru technicznego mieszkania. Termin ten znajduje zastosowanie do wad fizycznych nieruchomości, które obejmują wady budynku, gruntu, części składowych nieruchomości itp. Istotnym jest, iż wskazany termin jest terminem zawitym, co oznacza, że jego upływ powoduje wygaśnięcie uprawnień kupującego. W przypadku wad prawnych, kupujący nie jest ograniczony żadnym terminem.

Stwierdzenie wady fizycznej we wskazanym wyżej terminie 5 lat nakłada na kupującego roczny termin, w którym kupujący musi zrealizować swoje uprawnienia, tj. wyjść z roszczeniem usunięcia usterek w mieszkaniu bądź złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny lub o odstąpieniu od umowy. Brak reakcji kupującego przez rok od wykrycia wady powoduje wygaśnięcie jego uprawnień z rękojmi.

Terminy do stwierdzenia wady nieruchomości może podlegać umownym modyfikacjom. Nie dotyczy to jednak obrotu konsumenckiego, tj. sytuacji gdy sprzedającym jest deweloper, a kupującym osoba fizyczna. Jednocześnie w obrocie konsumenckim terminy do stwierdzenia wady fizycznej mogą być umownie przedłużane.

W przypadku realizacji przez dewelopera usługi na wykończenie mieszkania  prawo rękojmi przysługuje przez okres 2 lat od dnia wykonania tej usługi.

Jeżeli sprzedawca podstępnie zataił wadę, jego odpowiedzialność z tytułu rękojmi nie jest ograniczona żadnym terminem. Podstęp ma miejsce wówczas, gdy sprzedawca umyślnie zataja wadę, aby utrudnić kupującemu jej wykrycie. W takim przypadku kupujący nie traci uprawnień z tytułu rękojmi mimo upływu terminu do stwierdzenia wady. Wskutek tego kupujący będzie mógł korzystać z omawianej instytucji nawet po upływie 5 lat, jeżeli ujawni się wada podstępnie zatajona przez sprzedawcę. Jednocześnie w takiej sytuacji, ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na kupującym.

Zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 31 maja 2016 roku (sygn. I ACa 937/15) zgłoszenie wady nieruchomości nie wymaga żadnej szczególnej formy, skuteczne będzie zarówno zgłoszenie ustne, jak drogą telefoniczną i elektroniczną. Dla celów dowodowych zaleca się jednak zastosowanie formy pisemnej lub mailowej.

Domniemanie uznania rękojmi

Zgodnie z art. 561[5] KC jeżeli kupujący będący konsumentem zażądał wymiany rzeczy lub usunięcia wady albo złożył oświadczenie o obniżeniu ceny, określając kwotę, o którą cena ma być obniżona, a sprzedawca nie ustosunkował się do tego żądania w terminie czternastu dni, uważa się, że żądanie to uznał za uzasadnione.

Powyższe oznacza, że sprzedający ma 14 dni na odniesienie się do żądań konsumenta. Początkiem biegu terminu jest dzień, w którym sprzedający zaznajomił się lub mógł się zaznajomić z żądaniem. Przy czym termin liczy się od dnia następnego. Bezskuteczny upływ wskazanego terminu oznacza, że sprzedawca uznaje istnienie wady oraz uznaje żądanie konsumenta mające na celu usunięcie wady. Po upłynięciu terminu bez znaczenia pozostaje późniejsze wykazywanie przez sprzedawcę braku wskazanej przez kupującego niezgodności.

A co z rękojmią za mieszkanie z rynku wtórnego?

Kodeks cywilny w kwestii terminów nie różnicuje nieruchomości z rynku pierwotnego i wtórnego. Kupujący również w tym wypadku ma prawo dochodzić swoich roszczeń w terminie 5 lat od daty zakupu, niezależnie czy mieszkanie pochodzi od przedsiębiorcy czy osoby prywatnej.

 

Podstawa prawna:

  • ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. z 2020 r. poz. 1740).
Radosław Pilarski
Radosław Pilarski
Adwokat oraz doradca restrukturyzacyjny z wieloletnim doświadczeniem w prawie cywilnym, gospodarczym oraz upadłościowym i restrukturyzacyjnym.

więcej porad

Zaostrzenie kar dla kierowców – jakie zmiany szykuje nam rząd?

Zaostrzenie kar dla kierowców ma przejawiać się mandatami opiewającymi na wyższe kwoty, zwiększoną liczbą otrzymywanych punków karnych za dane wykroczenie, dłuższym okresem niwelowania punktów oraz likwidacją kursów redukujących ilość owych punktów. W myśl noweli bezpieczna jazda ma nie tylko uchronić przed wysokimi mandatami i możliwością szybszego odebrania prawa jazdy, ale ma również wynagradzać rozważnych kierowców gwarancją niższej składki na ubezpieczenie pojazdu. Stawki OC mają być bowiem uzależnione od ilości punków karnych posiadacza pojazdu. Wysokie kary szykują się także dla kierowców lubujących się w jeździe na tzw. „podwójnym gazie”. Pijany kierowca może nie tylko stracić prawo jazdy, ale także pojazd. Zaostrzenie kar dla kierowców – rosną punkty karne Kierowcy muszą zakupić „lżejsze” buty, bowiem od grudnia 2021 roku, przekroczenie prędkości będzie wiązało się z większą ilością punktów karnych, przy zachowaniu dotychczasowego limitu, tj. 20 punktów dla kierowców, którzy posiadają prawo jazdy krócej niż rok oraz 24 punktów dla kierowców pozostałych. Zmianie ulegnie również system zerowania się punków. Po wprowadzeniu nowelizacji, nie rok, a dwa lata kierowca będzie musiał czekać, aż dana pula punktów otrzymanych z mandatem ulegnie wyzerowaniu. Zlikwidowana zostanie także możliwość zmniejszania punktów karnych przy pomocy specjalnych kursów. Instytucja ta całkowicie zostanie wyeliminowana z porządku prawnego. Aktualnie maksymalna liczba punktów jaką może wymierzyć kontrolujący wynosi 10. Od grudnia br. pułap ten wzrośnie do 15 pkt karnych za jeden czyn (również czyn ciągły). Mandaty – teraz kierowcy zapłacą więcej Kary pieniężne wzrosną - wszelkie wykroczenia drogowe będą karane ostrzej, niż jest to obecnie. Wprowadzony zostanie także system „recydywy”, mający polegać na tym, że drugie i kolejne przewinienie, którego dokona kierowca w ciągu następnych dwóch lat, będzie karane w sposób bardziej radykalny. Co więcej zwiększono maksymalny próg kwotowy mandatów, z obecnych 5.000 zł do 30.000 zł. Nie podano jeszcze wszystkich modyfikacji przepisów, katalog znowelizowanych kar może ulec zmianie lub zostać poszerzony. Aktualnie wśród najważniejszych zmian możemy wyróżnić: Mandat za prędkość – do 5.000 zł. Przekroczenie prędkości będzie ostrzej karane, przy czym największe różnice będą zauważalne przy przekroczeniu prędkości o ponad 30 km/h i to niezależnie czy na terenie zabudowanym czy poza nim. Mandat za przekroczenie wskazanej prędkości ma wynosić 1.500 zł. Natomiast w przypadku, gdy kierowca w przeciągu dwóch lat ponownie przekroczy prędkość o co najmniej 30 km/h lub dopuści się innego wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu drogowemu zapłaci minimum 3.000 zł, a w szczególnych wypadkach nawet 5.000 zł. Mandat za przewinienia na przejściach dla pieszych – do 3.000 zł Wykroczenia przeciwko pieszym dokonane na przejściach dla pieszych, m.in. wymuszenie pierwszeństwa, wyprzedzanie na przejściu dla pieszych, omijanie pojazdu, który zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu, będzie sankcjonowane mandatem karnym w wysokości minimum 1.500 zł. Przy recydywie będzie on wynosił co najmniej 3.000 zł. Mandat za prowadzenie bez odpowiednich uprawnień – 2.000 zł Prowadzenie pojazdu bez wymaganego uprawnienia (tj. bez prawa jazdy) będzie karane grzywną w wysokości 1.000 zł, karą aresztu lub nawet ograniczenia wolności. Przy ponownym przewinieniu tego typu dokonanym w przeciągu dwóch lat minimalna grzywna będzie wynosiła 2.000 zł. Mandat za nieprawidłowe wyprzedzanie – 2.000 zł Kara za wyprzedzanie w niedozwolonych miejscach wzrośnie do 1.000 zł. Przy recydywie będzie to 2.000 zł. Mandat na przejazdach kolejowych – do 30.000 zł Kierowca, który wjedzie na tory, jeśli opuszczanie szlabanów zostało rozpoczęte lub ich podnoszenie nie zostało zakończone, bądź też wjedzie na tory, jeśli nie ma miejsca by opuścić przejazd, zapłaci mandat w wysokości od 2.000 zł do nawet 30.000 zł. Mandat za niezatrzymanie się do kontroli drogowej – 1.500 zł Niezatrzymanie się do kontroli drogowej będzie groziło teraz karą w wysokości co najmniej 1.500 zł. [uwaga]Czytaj też: Jazda pod wpływem alkoholu – grzywna czy więzienie?[/uwaga] Niewskazanie pojazdu – należy liczyć się z wysoką karą Nie taką rzadkością są sytuację, w których właściciele pojazdów otrzymują wezwania do wskazania kierowcy pojazdu, który dokonał wykroczenia drogowego. Zazwyczaj dotyczy to przypadków przekroczenia prędkości przy fotoradarze lub nieprawidłowego parkowania. Niejednokrotnie w takiej sytuacji właściciel pojazdu nie reagował na wezwanie i zapominał o sprawie. Po wprowadzeniu nowelizacji taka niefrasobliwość może mocno uderzyć po portfelu. Ustawodawca bowiem przewidział aż 16-krotną podwyżkę kary w stosunku do właściciela pojazdu, który nie wskaże kierowcy. Sankcja za takie zachowanie może bowiem wynieść nawet 8.000 zł. Zaostrzenie kar dla kierowców – co z pijanymi kierowcami? Największe i najdotkliwsze „niespodzianki” są szykowane dla kierowców, którzy wsiądą do samochodu pod wpływem alkoholu lub innego środka odurzającego. Sprawcy kierujący po pijaku: pojazd mechaniczny będą podlegali karze aresztu bądź grzywny nie niższej niż 2.500 zł; pojazd inny niż mechaniczny będą podlegali karze aresztu albo karze grzywny nie niższej niż 1.000 zł. Proponowana przez pomysłodawców nowelizacji jest również instytucja „przepadku pojazdu”. Samochód zostanie odebrany kierowcy w przypadku, gdy ten w stanie nietrzeźwości spowoduje co najmniej niebezpieczeństwo sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym. Sąd będzie mógł orzec przepadek pojazdu nawet w sytuacji, gdy nie jest on własnością sprawcy, a właściciel lub inna osoba uprawniona przewidywała albo mogła przewidzieć, że udostępniając sprawcy pojazd może umożliwić popełnienie przestępstwa. Rozważana jest także możliwość nałożenia na sprawcę kary pieniężnej w wysokości równowartości pojazdu, jeżeli kierowcą nie był właściciel samochodu. Nowela najprawdopodobniej wprowadzi możliwość domagania się renty finansowej przez najbliższą rodzinę poszkodowanego, który wskutek wypadku drogowego poniósł śmierć, w sytuacji, gdy sprawcą kolizji będzie kierowca prowadzący pojazd w stanie nietrzeźwości.  Ściąganie należności z mandatów – teraz będzie łatwiej Zwiększona zostanie także ściągalność należności z mandatów. Po wejściu zmian w Prawie o ruchu drogowym urzędy skarbowe będą mogły zaliczyć zwrot podatku na poczet nieopłaconego mandatu karnego. Od opłacenia mandatu ma zostać również uzależniona możliwość wyzerowania się punktów karnych. Oznacza to, że nawet po odczekaniu dwóch lat od otrzymania punktów karnych, nie ulegną one zatarciu dopóki kierowca nie opłaci mandatu.   Źródło: "PAP"

Zajęcie komornicze rzeczy nienależących do dłużnika

Zajęcie komornicze stanowi pierwszą fazę postępowania egzekucyjnego. Istotą zajęcia jest utrata przez właściciela i posiadacza zajętej rzeczy prawa rozporządzania nią. Dłużnika zostaje pozbawiony prawa sprzedaży czy obciążenia takiego przedmiotu. Dokonanie przez dłużnika którejś z wyżej wskazanych czynności, wbrew zajęciu, jest prawnie bezskuteczne. Zajęcie komornicze a pojęcie władania Zajęcie komornicze zostało uregulowane w art. 845 Kodeksu postępowania cywilnego. Prawo komornika do zajęcia rzeczy będących we władaniu dłużnika, a nienależących do niego statuuje § 2 tego przepisu. [paragraf]art. 845 § 2 KPC: Zająć można ruchomości dłużnika będące w jego władaniu albo we władaniu samego wierzyciela, który do nich skierował egzekucję. Nie podlegają jednak zajęciu ruchomości, jeżeli z ujawnionych w sprawie okoliczności wynika, że nie stanowią one własności dłużnika. Ruchomości dłużnika będące we władaniu osoby trzeciej można zająć tylko wówczas, gdy osoba ta zgadza się na ich zajęcie albo przyznaje, że stanowią one własność dłużnika, oraz w przypadkach wskazanych w ustawie. Jednakże w razie zbiegu egzekucji sądowej i administracyjnej dopuszczalne jest zajęcie ruchomości na zasadach przewidzianych w przepisach o egzekucji administracyjnej.[/paragraf] Zgodnie z powyższym przepisem komornik ma prawo zająć ruchomości dłużnika będące w jego władaniu. Nie musi przy tym podejmować czynności prowadzących do ustalenia prawa własności dłużnika do rzeczy. Zasadą jest jedynie, że komornik nie powinien zajmować więcej ruchomości niż te, które są potrzebne do zaspokojenia wierzytelności i kosztów egzekucyjnych. „Władanie” określane jest jako faktyczna dyspozycja przedmiotem władnym bez względu na stosunek prawny władającego do tego przedmiotu. Władanie określa faktyczne dzierżenie i dysponowanie rzeczy. Jest ono bowiem związane z jej posiadaniem, w szczególności z posiadaniem samoistnym, gdy podmiot faktycznie włada rzeczą jak właściciel. Domniemywa się jednocześnie, że posiadanie jest zgodne ze stanem prawnym, czyli wynika z prawa własności posiadacza do rzeczy. Oznacza to, że korzystanie przez dłużnika z rzeczy stwarza upoważnienie dla komornika do dokonania zajęcia rzeczy. [uwaga]Czytaj też: Pozew o zwolnienie spod egzekucji – powództwo ekscydencyjne – wzór z omówieniem[/uwaga] Zajęcie komornicze rzeczy nienależących do dłużnika Komornik jest organem „wykonawczym”, nie rozstrzyga o słuszności czy zasadności egzekucji, nie prowadzi także postępowania dowodowego. Jego zadaniem jest przeprowadzić stosowne czynności egzekucyjne zmierzające do zaspokojenia wierzycieli. Przy zajęciu ruchomości komornika nie bada, czy dłużnik posiada tytuł własności do danej rzeczy. Podstawą zajęcia komorniczego jest fakt władania rzeczą przez dłużnika. Komornik nie ma obowiązku ustalania stosunków prawnych łączących dłużnika z osobami trzecimi. Jeżeli więc w chwili dokonania zajęcia rzecz pozostaje we władaniu dłużnika, to nie stanowi to przeszkody do jej zajęcia. Domniemywa się również, iż rzecz znajdująca się we współposiadaniu dłużnika, jeżeli znajduje się w mieszkaniu lub innym miejscu zajmowanym przez dłużnika wspólnie z osobami trzecimi, należy do majątku dłużnika i podlega zajęciu egzekucyjnemu. Jednocześnie zajęcie komornicze może zostać podważone, w sytuacji przedłożenia komornikowi niebudzącego wątpliwości dowodu, że ruchomości będące we władaniu dłużnika są własnością osoby trzeciej. Sąd Najwyższy stwierdził, że w treści art. 845 § 2 KPC nie chodzi o zajęcie jakichkolwiek ruchomości będących we władaniu dłużnika, lecz o zajęcie „ruchomości dłużnika”. Dodatkowo, przy zajęciu dłużnik powinien wymienić komornikowi znajdujące się w jego władaniu ruchomości, do których osobom trzecim przysługuje prawo żądania zwolnienia ich od egzekucji. Komornik ma obowiązek zawiadomić o zajęciu osoby wskazane przez dłużnika, że mają prawa obciążające zajęte ruchomości. Dłużnik jest zobowiązany także powiadomić komornika o wcześniejszych zajęciach tej samej rzeczy dokonanych przez organy egzekucyjne, z podaniem daty tych zajęć i wysokości należności. Dłużnik ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą w zakresie rzetelności podanych informacji. Środki obrony osoby trzeciej Osoba trzecia będąca właścicielem zajętej rzeczy jest upoważniona do złożenia skargi na czynności komornika. Należy jednak pamiętać, że prawo do złożenia skargi przysługuje jedynie, gdy zajęcie zostało dokonane z naruszeniem prawa. Taka sytuacja będzie miała miejsce m.in. gdy mimo ujawnionych dowodów wskazujących na prawo osoby trzeciej do rzeczy komornika dokonał zajęcia, bądź gdy rzecz nie była we władaniu dłużnika, a mimo to została zajęta. Jeśli natomiast zajęcie komornicze odbyło się zgodnie z procedurą egzekucyjną, osoba trzecia będąca właścicielem zajętej ruchomości ma prawo do wystąpienia z żądaniem zwolnienia rzeczy spod egzekucji. Powództwo winno być wytoczone w terminie miesiąca od chwili dowiedzenia się o naruszeniu prawa. Uchybienie terminu spowoduje oddalenie powództwa. Termin nie podlega przywróceniu. [rada]Jeżeli komornik nie stwierdzi zasadności skargi, osoba trzecia ma jeszcze prawo do wystąpienie z żądaniem zwolnienia rzeczy spod egzekucji. [/rada]   [informacja]Podstawa prawna: ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. z 2020 r. poz. 30).[/informacja]