Upływ terminu w sobotę w prawie cywilnym i karnym

Obliczanie terminów w polskim prawie cywilnym i karnym stanowi znaczny problem zarówno dla obywateli jak również dla samych prawników. Przepisy nie są szczegółowe, natomiast orzecznictwo jest rozbieżne. Upływ terminu w sobotę okazał się najbardziej problematyczną kwestią w tej materii.
Upływ terminu w sobotę w prawie cywilnym i karnym

Obecnie, prawo cywilne i prawo karne, przy obliczeniu terminu, soboty traktuje odmiennie. Tym samym upływ terminu w sobotę będzie miał inne skutki procesowe dla postępowania cywilnego a inne dla postępowania karnego.

Jak to jest w procedurze cywilnej?

Ustawa z dnia 16 grudnia 2016 roku o zmianie niektórych ustaw znowelizowała art. 115 kodeksu cywilnego. Dzięki temu zasady obliczenia terminów dla dokonania czynności prawa cywilnego uległy zmianie. Zgodnie z nowelą koniec terminu do wykonania czynności przypadający na dzień uznany ustawowo za wolny od pracy lub sobotę, upływa dnia następnego.

Zmiana z dnia 16 grudnia 2016 roku zrównała soboty z dniami ustawowo wolnymi od pracy, którymi są wszystkie niedziele oraz inne święta państwowe. W przypadku gdy termin upływa w sobotę, ulega on przedłużeniu z mocy prawa do pierwszego dnia, który nie jest dniem wolnym od pracy bądź sobotą.

Na marginesie

Za święta państwowe bierzemy dni: 1 stycznia; 6 stycznia – Święto Trzech Króli; pierwszy i drugi dzień Świąt Wielkanocnych; 1 maja – Święto Pracy; 3 maja – Święto Narodowe Trzeciego Maja, pierwszy dzień Zielonych Świątek; dzień Bożego Ciała; 15 sierpnia – Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny; 1 listopada – Wszystkich Świętych, 11 listopada – Narodowe Święto Niepodległości; 25 i 26 grudnia – dni Świąt Bożego Narodzenia.

Jak ta kwestia została rozwiązana przez prawo karne?

Niestety kwestia sobót w prawie karnych wciąż nie została rozwiązana. Zgodnie z art. 123 § 3 k.p.k., jeżeli koniec terminu przypada na dzień uznany przez ustawę za dzień wolny od pracy, czynność można wykonać następnego dnia. Niestety sama ustawa nie definiuje czym jest dzień wolny od pracy.

Do ustalenia dni wolnych od pracy należy sięgnąć do art. 1 ustawy z 18 stycznia 1951 roku. Ustawa ta za dnia wolne od pracy uznaje niedziele i święta. Natomiast sobota, która dla większości obywateli, wszystkich urzędów, w tym sądów, jest dniem wolnym od pracy, zostawała kwestią, którą każdy organ decyzyjny interpretował dowolnie.

Problem został niejako rozwiązany poprzez nowelizacje Kodeksu pracy. Zmieniony przepis art. 129 k.p. wspomina o pięciodniowym tygodniu pracy, nie regulując jednak czy te dni muszą przypadać od poniedziałku do piątku. W związku z tym to pracodawca ma swobodę w ustaleniu, jaki będzie drugi w tygodniu (oprócz niedzieli) dzień wolny od pracy. Może to być zarówna sobota jak i poniedziałek czy środa. Przyjęto zatem, że sobota nie jest dniem uznanym przez ustawę za dzień wolny od pracy, a co za tym idzie upływ terminu może przypadać na sobotę.

Jakie stanowisko przyjmuje doktryna…?

Wielu komentatorów podchodzi do tematu czysto formalistycznie, uznając, że skoro sobota nie jest dniem wolnym od pracy to nie ma przeszkód, aby termin końcowy przypadał właśnie na nią. Inni patrzą na problem również z płaszczyzny praktycznej, zwracając uwagę, że urzędy w Polsce nie pracują w soboty (nie licząc dyżurów). To samo dotyczy placówek pocztowych w mniejszych miastach – w większości z nich placówki te są nieczynne w soboty.

… a jakie judykatura?

Kwestia sobót była przedmiotem procedowania sądów powszechnych, jak również kilkukrotnie Sądu Najwyższego.  W sprawach o sygn. akt: IV KZ 95/07; oraz sygn. akt: IV KZ 13/07 Sąd Najwyższy uznał, że „Sobota nie jest uznana przez ustawę za dzień wolny od pracy w rozumieniu art. 123 § 3 k.p.k.” 

Odmienne stanowisko natomiast zajął Sąd Najwyższy w postanowieniu o sygn. akt: II KZ 14/03, w którym stwierdził, że: „Wolne soboty należy traktować jako dzień uznany przez ustawę za dzień wolny od pracy w rozumieniu art. 123 § 3 k.p.k.” Podobnie Sąd Apelacyjny w Krakowie w postanowieniu o sygn. akt: II AKz 40/04 sformułował tezę, że: „Wprawdzie ostatni dzień terminu do wniesienia apelacji nie był dniem ustawowo wolnym od pracy, ale w tym dniu sądy w całym kraju nie pracowały (na mocy odpowiedniego zarządzenia), zatem apelujący nie mógł swej skargi złożyć bezpośrednio w siedzibie sądu. Nie ma znaczenia, że tego dnia były czynne niektóre urzędy pocztowe, więc pismo do sądu można było wysłać pocztą.”

Dodatkowo Sąd Apelacyjny w Poznaniu w postanowieniu z dnia o sygn. akt: II AKz 23/09 stwierdził, że „Konieczność zachowania gwarancji praw obywateli, w tym prawa do sądu, przy braku jednolitości orzecznictwa w tym zakresie oraz powszechnym przekonaniu społecznym, iż sobota jest dniem wolnym od pracy rodzi potrzebę zmiany przepisów proceduralnych we wszystkich procedurach w tym względzie”.

 

Podstawa prawna:

  • ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz.U.2017.0.1904).
  • ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U.2018.0.1025).
  • ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (Dz.U.2018.0.917).
Żaneta Pilarska-Czeluśniak
Żaneta Pilarska-Czeluśniak
Dziennikarz i redaktor, od lat związana z branżą prawniczą i finansową.